Zdrowie a samochód | Samochody · motocykle · informacje

Zdrowie a samochód

Klimatyzację w samochodzie można rozpoznać po zamkniętych szybach w czasie upału. Ci, którzy nie zaznali przyjemności podróżowania w otoczeniu klimatyzacji, nie rozumieją, jak można pozamykać wszystkie okna w aucie. Są także tacy kierowcy, którzy mają klimatyzację, ale rzadko z niej korzystają, lubiąc ten naturalny wiatr we włosach.

Klimatyzacja, która jest świetnym rozwiązaniem dla podróżujących, niesie ze sobą także ryzyko przenikania bakterii lub innych drobnoustrojów, które osadzają się na szczelinach siatki lub przewodu klimatyzacji. Podczas przebywania w takim miejscu można nabawić się jakiejś choroby. Ci, którzy zajmują się wymiana klimatyzacji, mówią, że byle wilgoć, zapchane szczeliny powodują gromadzenie się osadu, czasem grzyba. To świetne, naturalne środowisko dla licznych bakterii i wirusów, nie mówiąc już o roztoczach, które wdychamy codziennie podróżując samochodem. Jeśli zatem mamy klimatyzację, pamiętajmy o systematycznym wymienianiu filtrów, bo niedbanie o tę kwestie wcale nie wpływa korzystnie na nasze zdrowie.

Wielu pracujących w radiu czy w biurach, gdzie musi być dobra akustyka i do tego jednakowe powietrze i konieczna jest klimatyzacja, uskarżają się na częsty ból gardła i dolegliwości związane ze śluzówka gardła i nosa. Ci natomiast, którzy z klimatyzacją nie mają do czynienia, wcale nie unikną wcale żadnego ryzyka. Wystarczy spryskiwać szyby sama wodą, bez płynu (niektórzy tak właśnie praktykują), by sprowadzić sobie bakterie np. Legionelli. Zawarte w płynie środki chemiczne zabijają bakterie i inne mikroorganizmy, podczas gdy sama woda, która jest nieczyszczona jest ich doskonałym siedliskiem. Wycieraczki mają mnóstwo zakamarków, gdzie lubią gromadzić się bakterie, dlatego nie można zapominać o koniecznym używaniu płynu. Jazda z otwartym oknem i lecące krople samej wody, która jest zanieczyszczona nie wróżą nic dobrego. Wodny aerozol z bakteryjnym dodatkiem, który wdychamy może nas poważnie zainfekować.

Badania pokazują, że, kierowcy z wieloletnim stażem, lub wykonujący zawód kierowca zwłaszcza mężczyźni są bardziej narażeni na liczne choroby wywołane bakteriami. Nie tylko za sprawą klimatyzacji i spryskiwania szyb wodą ale również gdy poruszają się po miejscach skażonych, gdzie jest wilgotne powietrze. Kierowca nawet czasem nie zdaje sobie sprawy, że otwarte okno podczas jazdy po skażonym terenie może przyczynić się do poważniej choroby. Zwykły wydawałoby się kurz i pył są niebezpieczne dla kierowcy i oczywiście podróżujących z nim pasażerów. Jeśli więc lubimy pootwierane okna, pamiętajmy o ostrożności w miejscach, gdzie są parki przemysłowe, fabryki, zawsze dodawajmy płynu do spryskiwaczy, nie zostawiajmy w kanistrze samej wody.

Jeśli jest taka konieczność i nie drażni nas intensywny zapach, zawsze możemy dodać płynu z większą zawartości alkoholu. Jeśli jednak nasze auto ma klimatyzacją i często z niej korzystamy podczas letnich wyjazdów, pamiętamy i konieczności zmiany filtrów. Gdy wrócimy z podróży i zacznie nas łamać w kościach, pojawi się kaszel, ból głowy, a nic w zasadzie nie mogło spowodować tych dolegliwości, pamiętajmy, że niekoniecznie musiał być to efekt przeciągu czy przeziębienia.